Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Niedziela, 14 grudnia 2025
Imieniny: Alfred, Izydor
pochmurno
6°C

Żywa lekcja historii

W ramach obchodów 105 rocznicy Narodowego Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego oraz 104 rocznicy powrotu Ziemi Wieleńskiej do Macierzy w dniu 19 stycznia odbył się przejazd samochodu Ehrhardt M17, który był jedną z wizytówek powstania wielkopolskiego, a także III powstania śląskiego. 
I wojna światowa była okresem, w którym nastąpił znaczący postęp techniczny w budowie pojazdów. Rozwój niezawodnych i wydajnych silników spalinowych spowodował powstanie różnorakich konstrukcji używanych nie tylko do transportu ludzi i zaopatrzenia. Pojawiły się także bazujące na ciężarówkach pierwsze pojazdy bojowe, mające dawać wsparcie nacierającej piechocie. Jednym z nich był ciężki niemiecki samochód pancerny – Ehrhardt E-V/4. Pojazd ten był skuteczną bronią, zapewniającą połączenie odpowiedniej projekcji ognia karabinów maszynowych i możliwości szybkiego dotarcia do celu. Reprezentował pierwszą serię produkcyjną M17, lepszą od słabszej, późniejszej M19 i produkowaną w ilości kilkudziesięciu sztuk na bazie samochodu ciężarowego EV/4. Samochód mógł poruszać się nie tylko na szosie, ale także w terenie, m.in. dzięki stałemu napędowi na wszystkie koła. Zapewniał wsparcie piechocie ogniem z 3–5 karabinów maszynowych, w tym jednego w ruchomej wieży na dachu pojazdu.  
Powstańcy wielkopolscy „upolowali” Ehrhardta, gdy patrolował okolice Budzynia. Na swoje nieszczęście samotnie – bez wsparcia innych wozów pancernych i piechoty. Polacy spodziewali się niemieckiego ataku na Budzyń, bo sierżant Wiktor Skotarczak, stojący na czele kompanii rogozińskiej, dowodzący 5 stycznia 1919 roku akcją zajęcia Budzynia, Sokołowa i Ryczywołu, uzyskał informację, że może spodziewać się natarcia na miasto. Skotarczak był doświadczonym frontowcem z czasu I wojny światowej i nie na darmo niemieckie dowództwo zaoferowało nagrodę 50 tysięcy marek za zabicie lub dostarczenie go żywego. Polecił Leonowi Napieckowi, by wraz z piętnastoma żołnierzami ustawił się za Budzyniem na wzgórzu Okręglik, przy szosie chodzieskiej i tam oczekiwał potencjalnego nadejścia Niemców. Leon Napiecek udał się w dniu 7 lutego 1919 roku na Okręglik, wybrał miejsca nad drogą i rozpoczął oczekiwanie. Po lewej stronie drogi zalegli strzelcy, a nad nią i zarazem na jej osi rozstawiono karabin maszynowy MG08, przy którym czuwali Stanisław Kozłowski i Szczepan Wikariusz. Im właśnie los zapisał decydujący udział w budzyńskim zwycięstwie. Około godziny 15.00 powstańcy usłyszeli odgłos samochodowego silnika. Zaraz potem zobaczyli auto z charakterystyczną wieżą z karabinem maszynowym. Kozłowski i Wikariusz już mieli założoną taśmę amunicyjną, podtrzymywaną przez Wikariusza, a Kozłowski odciągnął zamek ich broni. Karabiny maszynowe MG08 były używane do pokrycia gęstym ogniem fragmentu terenu przed lufą, a nie do pojedynczych strzałów wyborowych, Stanisław Kozłowski myślał więc, że jego zadaniem będzie zatrzymanie towarzyszącej wozowi bojowemu piechoty. Jednak nadjeżdżający samochód pancerny z czarnym krzyżem na żaluzjach chłodnicy jechał bez osłony, samotnie. Co więcej, jego kierowca, nie przeczuwając zagrożenia, miał otwartą płytę pancerną osłaniającą jego stanowisko, by lepiej widzieć drogę. W to właśnie miejsce celowali polscy cekaemiści. Gdy Erhardt dojechał na odległość mniej więcej pięćdziesięciu metrów, Kozłowski otworzył ogień, od razu trafiając w samochód. Pociski, które wpadły do środka, trafiły śmiertelnie kierowcę i dwóch żołnierzy niemieckich, co spowodowało, że pojazd zjechał z drogi i stanął w przydrożnym rowie. Załoga samochodu próbowała zaalarmować stacjonujący w sąsiednim Podaninie oddział niemiecki i w ten sposób wezwać odsiecz, jednak wystrzelona żółta rakieta sygnałowa nie poleciała wysoko – zatoczyła niewielki łuk i spadła. Dowódcą załogi samochodu pancernego był porucznik Kurt Amos, przy czym na pokładzie był także drugi oficer, porucznik Joachim graf von Schwerin-Janow. Obaj zorientowali się, że atakujący mają przewagę liczebną. Wybuch granatu rzuconego przez nadbiegającego Leona Napiecka dał im znać, że czasu na skuteczną obronę unieruchomionego samochodu już nie ma. Porucznik von Schwerin-Janow wyciągnął zatem pistolet i wyskoczył na zewnątrz. Za nim pozostali członkowie załogi. Jak się okazało – prosto w koncentryczny, celny ogień Polaków. Zginęli obaj oficerowie i jeden żołnierz – w sumie sześciu członków załogi straciło życie. Drugi kierowca samochodu miał dostać się do niewoli. Niewykluczone, że był tam jeszcze jeden żołnierz, któremu udało się uciec. Miał on jednak umrzeć w wyniku odniesionych ran. Powstańcy nie ponieśli strat. Zdobyli za to samochód pancerny, uzbrojony w cztery karabiny maszynowe. Powstańcy ściągnęli na miejsce potyczki sześć koni, za pomocą których wyciągnięto pojazd z rowu. Po uruchomieniu wjechał do Budzynia, prowadzony pod biało-czerwoną flagą przez dumnych powstańców. Poległych Niemców pochowano za to z honorami wojskowymi na miejscowym cmentarzu ewangelickim.

Zdobyty samochód został przetransportowany do Poznania, gdzie nadano mu imię „Pułkownik Kazimierz Grudzielski”,  na cześć lubianego przez żołnierzy, nieco impulsywnego dowódcy Frontu Północnego. Samochód wziął później udział w walkach pod Zamościem w marcu 1919 roku, a w czasie III powstania śląskiego – pod Kędzierzynem i Żyrową. W tym powstaniu był przemalowany i nosił nazwę „Górny Śląsk – Alzacja”. Początkowo stacjonował w Poznaniu, w drugim dywizjonie samochodów pancernych, później, w listopadzie 1925 roku wysłano go do Warszawy i do Wielkopolski już nie wrócił. W 1928 roku samochód został bowiem skreślony ze służby i złomowany. 

Pamięć o tym chlubnym wydarzeniu sprzed lat, zarówno w Budzyniu, jak i jego okolicach niezmiennie napawa mieszkańców dumą. Niewątpliwie stała się również  impulsem dla pana Stanisława Ornocha, właściciela warsztatu naprawy autokarów, który odbudował Erhardta na podstawie oryginalnej instrukcji obsługi samochodu.

Pancernik uświetnił swoją obecnością obchody święta patrona Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich w Miałach, a następnie zajechał do placówek oświatowych Gminy Wieleń gdzie uczniowie mogli zobaczyć auto, które przypomniało historię sprzed ponad 100 lat.

 


Materiał opracowano na podstawie:

1. www.ciekawostkihistoryczne.pl

2. www.27grudnia.pl

 


SAO Wieleń

Fot: Placówki oświatowe, Archiwum UM Wieleń

 

Galeria zdjęć

20240119_094842 DSC00923 jTCPf8VP 20240119_094603 DSC00919 DSC00913 20240119_094717 image0 wrzeszczyna image1 image2 20240119_103027 20240119_103153 20240119_103352 20240119_103424 20240119_103902 20240119_105920 20240119_110033 20240119_110328 received_251645937955769 received_696584415917469 received_1558849274903715
powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.